Urlopy
Jeśli pracownik nie wykorzystał w trakcie roku całego urlopu, to, jako pracodawca, masz obowiązek udzielić mu go najpóźniej do końca pierwszego kwartału następnego roku kalendarzowego, a więc do końca marca (art. 168 kp).
Co istotne, na następny rok nie przechodzi tzw. urlop na żądanie. Jeśli więc okaże się, że Twój pracownik wykorzystał w 2005 r. dwadzieścia z przysługujących mu dwudziestu sześciu dni urlopu, z czego tylko dwa dni urlopu na żądanie, wówczas na 2006 r. przechodzi 6 dni urlopu, jednak żaden z nich nie jest dniem urlopu na żądanie.
Pracownik nie będzie mógł więc ich wykorzystać bez wcześniejszego uzgodnienia. Jeśli będzie miał potrzebę skorzystania z natychmiastowego urlopu, może to zrobić, ale tylko w ramach urlopu przysługującego mu w 2006 r.
Pamiętaj, że każdy inny urlop niż urlop na żądanie, który pracownik weźmie w okresie od 1 stycznia do 31 sierpnia, będzie w pierwszej kolejności zaliczony na poczet urlopu niewykorzystanego za rok poprzedni.
Dzięki temu pracownikom raczej nie grozi przedawnienie prawa do urlopu. Termin przedawnienia wynosi 3 lata (art. 291 kp), a jest mało prawdopodobne, że pracownik przez trzy lata nie wykorzysta łącznie 26 dni urlopu.
A jeśli pracownik nie wykorzysta zaległego urlopu do końca marca? Może to zostać uznane przez inspektora pracy za naruszenie praw pracowniczych i wiązać się z zapłatą przez spółkę grzywny w wysokości do 5.000 zł. Jeśli więc jest to tylko możliwe, udziel pracownikowi urlopu do 31 marca.
